Mamy Święta :)

Minął rok a blog nadal istnieje. :) Yeay !!! :) <dziękuję, ale aż tak głośnych braw nie trzeba, bo się zawstydzę>. :P

Nadeszły kolejne Święta….jak co roku nie obyło się bez gorącego okresu przygotowań. :) Na szczęście bieganinę za prezentami udało mi się zakończyć przed kulminacyjnym weekendem i nie musiałam przeciskać się z białą flagą przez tłumy ludzi. :) Kto nie zdążył nic kupić niech biega teraz za karę. :P Życzę powodzenia. :)

W przeciwieństwie do zeszłego roku, w miarę możliwości udało mi się aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach wigilijnych przysmaków.:) Jutro okaże się czy są zjadliwe. :) Przyznać muszę, że wyrabianie ciasta na piernik czy tort miodowy pomaga się odstresować i wyładować ewentualne frustracje. :P

Właściwie to te Święta zapowiadają się jako wyjątkowo udane pod względem organizacji – prezenty wcześniej spakowane <co się raczej nie zdarzało>, wszystkie sprawy pozałatwiane. :) Pewnie dlatego czuję w sobie błogi spokój i upajam się w pełni tą radosną, magiczną atmosferą przybraną w lampki i  pachnącą przyjemnie choinką. :) Wprawdzie jak co roku nie napawa mnie optymizmem składanie “nastu” życzeń podczas łamania opłatkiem bo niestety nie jestem w tym dobra, ale mam nadzieję, że szczerość i potok słów pozwoli mi swobodnie wyjść poza “wesołych świąt”. ;)

Tak więc zanim jeszcze dojdzie do oficjalnego składania życzeń face to face poćwiczę to tutaj. :) <joke :) >

Życzę Wszystkim aby ten niepowtarzalny czas pachnący cynamonem, pomarańczą i choinką wypełnił spokój, miłość i rodzinne ciepło. Magii, szczerych słów, skupienia, bliskości, spełnienia marzeń pod choinką. :) Niechaj ludzie przemówią dziś ludzkim głosem <chór zwierząt mile widziany> ! :) Radości, uśmiechów i wzajemności….nie tylko od święta…

“Niech się głosy łączą w jedną pieśń , tak łatwo objąć świat łańcuchem rąk. Nad światem cicha noc, niebo pełne gwiazd, nad światem noc, nad nami noc…”

Christmas

Bat nad zgiętym grzbietem zawisł,
Fala się złamała w pół,
Ponad ziemią nagle ucichł wiatr,
Uścisnął człowiek dzi

It’s beginning to look a lot like Christmas :)

…wielkimi krokami zbliża się do nas ten “Dzień jeden w roku, bardzo ciepły choć grudniowy”.:-) I pewnie jak większość cieszę się niezmiernie, że to już tuż tuż.:-)

Z roku na rok można zaobserwować przedświąteczne szaleństwo społeczeństwa, które na ostatnią chwilę załatwia wszystkie potrzebne rzeczy – od choinki począwszy a na prezentach i karpiach skończywszy.:) I ponoć ludzie narzekają na brak pieniędzy ale jakoś tego nie da się zaobserwować w ot na przykład pierwszym lepszym centrum handlowym.

Szaleństwo zaczyna się już w garażach gdzie krążące między rzędami samochody, <niczym stado dzikich zwierząt> czyhają na wolne miejsce, a gdy tylko się takowe pojawi rozpoczyna się wyścig – kto pierwszy ten lepszy.:) Do tego dochodzi wypatrywanie na ludzi zmierzających do swoich aut. Najprościej oceniać gdy idzie cała rodzina – wtedy prawdopodobieństwo zwolnienia miejsca jest większe.;) Gdy jednak do samochodu zmierza jedna osoba opcji jest więcej

  • być może zwolni miejsce
  • a może tylko zapomniała czegoś zabrać

…ale nie ma czasu na długie analizowanie sytuacji bo kolejka samochodów czeka.:P I wystarczy chwila zamyślenia i złowrogo brzmiące klaksony rozbrzmiewają niosąc się echem po kolejnych “parkingowych uliczkach”.:-)

…na wyższych poziomach też nie dzieje się lepiej.:-) Wprawdzie już bez klaksonów i połowów miejsc.:-) Tu natomiast, wrzucamy 2 lub 3 bieg i przyspieszamy tempo.;-) Bo być może nie uda nam się znaleźć tego czego szukamy wśród tych sklepów i uda się jeszcze przemieścić do innego centrum handlowego.:-P No ale najpierw rozbiegany wzrok krąży po poszczególnych półkach lub też wieszakach, umysł pracuje przetwarzając ogrom danych, myśli kłębią się niczym cumulusy na niebie. I z tych naszych cumulusów albo spada deszcz, który studzi nasze zamiary, co skierowuje nas do innego sklepu, albo też uderza piorun, wyzwala się energia i pada stwierdzenie: “to jest to – biorę”, “niech będzie to i to” itp.:-) W większości więc przypadków decyzja co i komu kupić zapada podczas tych wypraw handlowych. :P Zawsze coś fajnego w ręce wpadnie, przy takiej ilości. I często nie są to drobiazgi mało kosztowne.:-) Raz do roku można zaszaleć.;-)

…wszystkie argumenty sprawiają, że większość obywateli zakupy przedświąteczne odkłada na ostatnią chwilę. I zamiast czerpać z tej pięknej i niezwykłej aury stoją w kilkumetrowych kolejkach w Empiku <bo to juz ostatnia deska ratunku – tam z pewnością się coś znajdzie>, Sephorze, Media Markt <w końcu nie dla idiotów> i innych tego typu “placówkach”.

…pomijam już kwestię potraw zamawianych niejednokrotnie w restauracjach itp, no bo wszystkiego przecież nie da się pogodzić. :P

…aha…choinka….. przy okazji zakupów, tak na sam koniec, po drodze do samochodu.:-P

A kiedy wszystko już gotowe, rozświetlone i pachnące można zasiąść z rodzinką do stołu, podzielić się opłatkiem i życzyć spokoju i mniej życia w biegu…

Ale tego chyba większość w dzisiejszym pędzącym świecie nie jest w stanie zrobić.:-) A szkoda bo o tylu rzeczach zapominamy, tyle przegapiamy, nie dostrzegamy….

…i z tych moich wywodów zbyt wiele nie wynika pewnie dla większości “pędzących”. A ja częściowo też do nich należę bo inaczej pewnie bym żyła nadal w latach 80-tych. :-p Ale na szczęście zachowałam w głębi resztki czujnego spojrzenia i dostrzegam to czego niektórzy nie widzą. I w związku z tym pozostawiam to też na fotografiach lepszych lub gorszych….I zawsze robię to z nadzieją, że przypadkowo może jakieś zdjęcie otworzy komuś oczy… Niejednokrotnie miałam okazję słyszeć “jakie to piękne zdjęcie” – w końcu jednak piękne jest to co na zdjęciu czyli to co ISTNIEJE w otaczającej nas rzeczywistości…

Na koniec znów muzycznie…ale mam to do siebie, że wiele tematów łączę z piosenkami i w tym przypadku też tak jest. Tym razem przyszła mi do głowy piosenka Mikromusic – “Każdą chwilę łap” – dla zabieganych.:-)

“Na dłoni setki dróg i linii

ścieżki życia i tajemnice

a oczy są oknami duszy,

przez które uciekają myśli.

Zamknę więc powieki aby, je otworzyć i zobaczyć

to wszystko jeszcze raz, jakby za parę chwil miałabym to wszystko stracić

Czas ucieka nam każdą chwilę łap,

poznaj życia smak bo czas ucieka nam.

Stanąć w miejscu choć na chwilę

zauważyć mały detal

piórko które wiatr unosi,

rzęsę na policzku twym.

Zamknę więc powieki aby, je otworzyć i zobaczyć

to wszystko jeszcze raz, jakby za parę chwil miałabym to wszystko stracić

Czas ucieka nam każdą chwilę łap,

poznaj życia smak bo czas ucieka nam.”

P.S

Tak więc spokojnych Świąt i uważnych oczu życzę wszystkim pędzącym obywatelom.:-)