Ale to już było… – czyli mój ranking wydarzeń 2008 roku :)

Kolejny rok za nami. Jak więc przystało na zakończenie tych 366 dni, małe podsumowanie. :) Kilka wydarzeń, które przynajmniej według mojej skromnej opinii zapadły w pamięć. :)

KRAJ  na +

1. Umowa o tarczy antyrakietowej

- sporów na ten temat było co niemiara, w końcu jednak podjęto decyzję

- w konflikcie między premierem, prezydentem a szefem MSZ zaginął gdzieś chyba interes narodowy – zresztą każdy z nich rozumiał go inaczej :P

- plusy tej umowy:

  • zawarcie sojuszu strategicznego ze Stanami Zjednoczonymi,
  • Amerykanie już zawsze będą mieli interes w tym żeby o nas zadbać
  • wzmocnienie bezpieczeństwa światowego
  • Amerykanie mają w zamian dozbroić nasze wojsko i wspierać polski przemysł militarny (jakikolwiek by on nie był – brzmi poważnie :P )

- minusy i wątpliwości a tych jest wiele

  • element tarczy w Polsce ma chronić przed rakietami ze strony Iranu – problem w tym, że islamiści jeszcze takowych nie zbudowali :P
  • jeśli już zostaną zbudowane to musiałyby nadrobić nieco kilometrów aby lecąc zboczyć na teren Polski i tam dać się unicestwić :)
  • tarcza antyrakietowa zagraża Rosji z czego Kreml zadowolony nie jest. Padły nawet delikatne groźby. :P
  • niestety mamy otrzymać stary typ rakiet, bo na naiwności Polaków Amerykanie mogą zarobić :) ( podobnie było z zakupem samolotów F-16)

Tym niemniej potraktowałam to całe tarczowe zamieszanie za pozytywne zjawisko – zobaczymy co z tego wyjdzie. :P

2. Likwidacja poboru do wojska i stworzenie armii zawodowej

- brawa dla ministra Bogdana Klicha za pomysł zamknięcia armii z przymusu

- 4 grudnia 2008 po raz ostatni zaczęła się zasadnicza służba wojskowa w Polsce

- armia zawodowa będzie pewnie bardziej skuteczna i nowoczesna niż dotychczasowa

- młodzi poborowi nie będą już musieli wymyślać cyklu chorób tudzież innych niedociągnięć aby uniknąć wcielenia do armii :P

- Ministerstwo Obrony Narodowej aby zachęcić do wstąpienia do armii rozpoczęło w większych miastach kampanię reklamową :)

- miejmy nadzieję, że znajdzie się rzesza zainteresowanych pracą ! a nie służbą w armii

- zawodowe wojsko liczące około 120 tys. żołnierz, będzie o wiele lepiej przygotowane i wyposażone. Składać się będzie zapewne z ludzi przekonanych do tego co robią, skoro trafiać tam będą z własnej nieprzymuszonej woli

- podobno ma zostać wprowadzony bogaty system motywacyjny (dodatki finansowe, wysokie wynagrodzenie, nagrody, zasiłki itp. ) We’ll see :)

3. Obchody rocznicy 25-lecia Nagrody Nobla dla Lecha Wałęsy

- Lech Wałęsa tylu hołdów od wielkich osób tego świata naraz chyba jeszcze nie otrzymał

- na uroczystości byli Ci którzy mieli być, a nie było tych którzy tam być nie powinni (patrz w dół – głowa państwa i jego lustrzane odbicie :) )

- hołd złożony Wałęsie przez autorytety świata z Dalajlamą na czele, świadczy o tym, że przywódca “Solidarności” był, jest i będzie symbolem walki z komunizmem

- na nic zdały się ataki pseudo “historyków” z IPN i próby umiejscowienia Wałęsy na długiej liście współpracujących z SB jako “Bolka”. Im więcej “dowodów” publikują, tym popularność Lecha Wałęsy rośnie :)

- może Wałęsa wyśmienitym prezydentem nie był (swoje za uszami ma), ale w latach 80-tych był Przywódcą Polaków. Udowodnił, że polskie społeczeństwo można poprowadzić do zwycięstwa bez rozlewu krwi – drogą dialogu i porozumienia.

KRAJ na -

1. Kłótnie prezydenta z premierem o krzesła, samoloty itp.

- kolejny etap błazenady na polskiej scenie politycznej <panowie próbują chyba pokazać , który z nich jest większą Zosią Samosią> :)

- zgodnie z konstytucją polityka zagraniczna to działka szefa rządu, Lech Kaczyński chyba dobrze się z nią jeszcze nie zapoznał i mimo wszystko pokazał się na szczycie w Brukseli <choć nikt go o to nie prosił> :P . Czyżby prezydent w swoich poczynaniach sprawdzał słuszność sloganu reklamowego “Pij  mleko – będziesz wielki?” :) A może to kompleks wciąż nie skradzionego księżyca ? :P

- spory <rodem z piaskownicy> na oczach europejskiej opinii publicznej są żenujące i bardziej przypominają kabaret niż wspólne dbanie o dobro kraju. Światowa widownia ma powody do śmiechu, my natomiast do wstydu

- współdziałania między premierem a prezydentem niestety nie widać i nie słychać, konflikty natomiast przysłaniają istotne problemy, które panowie podobno mają na względzie…co będzie..?? :)

2. Ekshumacja gen. Sikorskiego

- wydarzenie moim zdaniem absurdalne i bezprzedmiotowe, ale Polacy lubią grzebać w przeszłości <zamiast zająć się teraźniejszością>- obsesja narodowa :P

- kilka hipotez dotyczących śmierci generała jest już znanych- to widać nie wystarcza

- chyba kilku maniaków naoglądało się seriali typu CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku / Miami / Las Vegas :P

- po co ta cała heca – nie wiem. Przygotowania do  “ceremonii” trwały kilka tygodni, ściągano specjalny dźwig do podniesienia sarkofagu. Chwila grozy nastała, gdy okazało się, że jest on pęknięty !!!! :P Nadzór policji, wojska, prokuratora…..co razem dało nam skomplikowaną operację logistyczną. :P

- i po co zakłócać spokój Zmarłemu <po raz kolejny zresztą – to już 3 pogrzeb Jego szczątków>  ?  Czy to, że będziemy wiedzieć coś zmieni ? Chyba jedynie treść rozdziału w książkach od historii :P Życia generałowi nie wróci, ewentualnych sprawców też nie da się ująć….

- w świetle odwiecznych zasad takich jak szacunek dla zmarłych całe to wydarzenie wydaje się jedynie niesmaczne. Kolejna szopka w tym kraju

3. Sierpniowe nawałnice nad Polską

- fala burz i huraganów spustoszyła nieco nasz kraj

- prędkość wiatru sięgała nawet do 300 km/h

- skutki jak wiadomo dla niektórych województw były szczególnie dotkliwe – ofiary śmiertelne,  mnóstwo domów do rozbiórki, straty w plonach, poprzewracane drzewa itp.

- a wszystko skutkiem ocieplania się klimatu <nad którym debatowano ostatnio na Szczycie Klimatycznym ONZ w Poznaniu>

- miejmy nadzieje, że siły natury okażą się łaskawsze <choć po aktualnych tendencjach to trudno w to uwierzyć >

ŚWIAT

1. Wybór Baracka Obamy na prezydenta USA

- po długiej i spektakularnej kampanii wyborczej, Amerykanie po raz pierwszy w historii wybrali czarnoskórego prezydenta

- hasło “change”, które towarzyszyło kampanii Obamy przyciągnęło wielu zwolenników – jak widać społeczeństwo amerykańskie czeka na szeroko pojęte zmiany

- stary wyjadacz McCain chyba za bardzo kojarzył się z odchodzącym ze stanowiska Bushem, a ten ostatnio nie cieszył się sympatią :P

- wybór Obamy wydaje się być owocem długoletniej walki o równouprawnienie

- wyborcy zdecydowali – Ameryce potrzebny jest człowiek młody, energiczny, nieuwikłany w polityczne gierki, porywający tłumy i wnoszący powiew świeżości w działaniu , a nie podstarzały, kojarzony z Bushem człowiek bez świeżych wizji, któremu towarzyszy dowcipna blondynka :)

2. Wojna rosyjsko-gruzińska

- kolejna odsłona trwającego od dawna konfliktu gruzińsko-osetyjskiego (jak wiadomo konflikt Osetii Południowej z Gruzją trwa z przerwami od 1918 r. )

- Osetia Południowa po raz kolejny spróbowała zawalczyć o oderwanie się od Gruzji, a przyłączenie do Rosji

- Rosja, która wspiera regiony Osetii Południowej i wielu obywatelom wydała rosyjskie paszporty <jednak Osetyjczyków Rosjanami nazywać nie można, wszak ich naród jest od Rosji starszy> , podobnie jak poprzednio interweniowała w ich konflikcie z Gruzinami

- Gruzini z kolei walczą o swoje – uniezależnienie się od Rosji, przyłączenie do NATO

- Rosja celowo bardzo troszczy się o Osetię Południową – chcąc zachować wpływy na Kaukazie (ważny to dla nich obszar pod względem strategicznym). Przeszkodą są dla nich jednak takie państwa jak Gruzja i jej aspiracje

- Rosja wykorzystała więc punkt zapalny jakim są stosunki gruzińsko-osetyjskie. Postawienie Gruzji w złym świetle <państwo ogarnięte wewnętrznymi problemami, niestabilne> miało na celu zniechęcenie NATO i UE i pozostawienie Gruzji w strefie wpływów rosyjskich

- tak naprawdę powstanie niepodległej Osetii najbardziej naturalne byłoby wtedy, kiedy Osetia Południowa połączyłaby się z Północną <a do tego jak wiadomo Rosjanie nie dopuszczą bo czemu mieliby oddawać swój teren na rzecz niepodległości innego państwa> :P Z kolei gdyby Gruzja przyznała niepodległość Osetii Płd na drodze referendum, nastąpiłby bunt w Osetii Płn <jej mieszkańcy też chcieliby żyć w niepodległym państwie>, który szybko stłumiliby Rosjanie. I bądź tu mądry. ;) Punktów widzenia jest wiele, niemniej jednak wyszło inaczej…

- wojska gruzińskie zaatakowały Cchinwali (stolicę Osetii Płd) 7 sierpnia..i się zaczęło

- bilans po 5 dniach walk:

  • ponad 100 tys Gruzinów musiało opuścić swoje domy
  • około 2 tys zabitych cywilów

- w końcu Rosja uznała nieodległość Osetii Płd i Abchazjii…

- …a Gruzja zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją

3. Konflikt w Tybecie

- 10 marca – w 49 rocznicę antychińskiego powstania w Lhasie (w Tybecie) buddyjscy mnisi zaprotestowali przeciwko okupacji chińskiej

- konflikt przypomniał wszystkim o długiej i brutalnej kolonizacji Tybetu przez Chiny

- Tybetańczycy sprzeciwiają się łamaniu praw człowieka: wolności wypowiedzi, religii. Chińczycy kolonizują miasta tybetańskie, a to zagraża przetrwaniu tybetańskiej tożsamości. Chiny stawiają na rozwój Tybetu, ale jego rdzenni mieszkańcy na kierunek tego rozwoju nie mają wpływu (większość kluczowych stanowisk pracy jest obsadzana przez Chińczyków)

- wybór otwartego protestu <konfliktu>, w którym prędzej czy później zginie wiele niewinnych osób trochę jednak dziwi, biorąc pod uwagę że liczebność armii chińskiej – około 3 mln, jest podobna do całkowitej liczby ludności Tybetu <liczby mówią same za siebie ;) >. Szkoda więc, że tybetańscy mnisi wybrali to a nie inne rozwiązanie

- wybór daty wystąpienia Tybetańczyków z uwagi na zbliżające się igrzyska nie był jednak chybiony – łatwiej było zwrócić uwagę mediów na istniejący tam problem.

- przy okazji konfliktu zaczęto więc dyskutować nad organizacją igrzysk olimpijskich przez Chiny – były protesty <wiele, w różnych formach>

- były też nawoływania do bojkotu olimpiady – sportowców, mediów, gospodarczego. Ale tak naprawdę bojkot rozwiązaniem tu nie był. Bo dlaczego sportowcy mieliby zrezygnować z olimpiady ?? Nie mieliby tym samym okazji do realizacji swoich planów, do zarabiania, a przecież włożyli w przygotowania wiele wysiłku. A zawinić nie zawinili. Bojkot mediów nie był też dobrym pomysłem – chyba żadne media w imię protestu nie zrezygnowałyby z relacji z igrzysk a tym samym z zysków z tego płynących. Ale dzięki mediom problem Tybetu w świetle olimpiady mógł być nagłośniony. Jeśli chodzi o bojkot gospodarczy, czyli w gruncie rzeczy wszystkich produktów stamtąd pochodzących – nierealne – bo ich gospodarka jest potrzebna – wszędzie <wystarczy się rozejrzeć i poczytać metki itp cuda> ;)

- z uwagi na gigantyczny rynek Chin, ich interesy na całym świecie są tak silnie rozwinięte, że politycy raczej bali się powziąć konkretne działania przeciwko rządowi chińskiemu. Aby deklaracje składane Dalajlamie przeszły w czyny raczej należałoby podjąć zdecydowane kroki, a tego trudno było się spodziewać

- oczywiście popieram ruch Tybetańczyków <każdemu należy się wolność>, oraz towarzyszące tym zdarzeniom wszelakie akcje typu FreeTibet itp. Dzięki nagłaśnianiu i rozmowom można zmienić punkt widzenia i nastawienie kilku osób, a od tego się zaczyna, bo słowa mają siłę. Oczywiście na siłę nikogo nie da się przekonać – każdy ma prawo do własnego zdania. :) Niemniej jednak takie akcje mogły i zapewne przekonały wielu

SPORT

1.Porażka polskich piłkarzy na Euro 2008

- a miało być tak pięknie… :)

- Leo Beenhakker rozbudził w nas nadzieje na to, że uda nam się coś odnieść podczas tych historycznych mistrzostw – nadzieja jednak matką głupich – szybko została zweryfikowana przez rzeczywistość

- czar pryskał niczym bańka mydlana ze spotkania na spotkanie – najpierw porażka z Niemcami 0:2, potem po dramatycznym meczu remis z Austrią 1:1 <tu jednak winę zrzucono na sędziego>. ;) Na sam koniec pogrążyliśmy się przegrywając z rezerwowym składem Chorwacji 0:1

- Euro 2008 należało do Hiszpanów, którzy w pięknym stylu przeszli przez turniej pokonując w finale pokonując Niemców 1:0. Tym samym po 44 latach zostali ponownie najlepszą drużyną starego kontynentu

- wielkim rozczarowaniem tych mistrzostw były reprezentacje Francji i Czech. Oba zespoły swoje wojaże zakończyły na etapie fazy grupowej

- czarnym koniem mistrzostw okazały się reprezentacje Rosji i Turcji. Rosjanie pod okiem Guusa Hiddinka i z jego niezawodnymi technikami aż do meczu półfinałowego z Hiszpanią sprawiali, że wiele osób z zachwytem patrzyło na ich grę i kolejne zwycięstwa. Turcja natomiast udowodniła, że grać należy do ostatniej minuty – losy większości spotkań odwracali na swoją korzyść na kilka minut przed końcowym gwizdkiem

- pozostaje czekać na Euro 2012 kiedy to najlepsze drużyny zawitają do Polski  i Ukrainy ;) Może się zdarzyć, że zostaniemy zapamiętani nie tylko jako organizatorzy ale jako dobrze grająca drużyna <ech…pomarzyć zawsze można :P >

2. Igrzyska olimpijskie w Pekinie

- 2 tygodnie sportowych emocji

- klasyfikację medalową wygrali gospodarze ( 51 złotych, 21 srebrnych i 28 brązowych medali)

- o wsparciu Tybetu nie było mowy

- nasi sportowcy wywalczyli 10 medali (3 złote, 6 srebrnych i 1 brązowy) – i mało to i dużo, ale przynajmniej tyle samo co w Atenach :P   W klasyfikacji medalowej zajęliśmy 21 miejsce (w Atenach było 23 więc wypadliśmy jakby trochę lepiej – ale nie najlepiej) :)

- najbardziej w naszej ekipie zawiedli:

  • Agnieszka Radwańska
  • Otylia Jędrzejczak i Mateusz Sawrymowicz
  • Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki
  • Monika Pyrek
  • siatkarze i siatkarki
  • piłkarze ręczni
  • szpadzistki i florecistki

- miła niespodzianka – Artur Noga – wdarł się w pięknym stylu do finału biegu na 110 m przez płotki <jako jedyny jasnoskóry zawodnik w tym biegu>. W finale zajął 5 miejsce. Jest więc nadzieja, że za 4 lata trafi na podium. :)

- jeśli chodzi o “inny świat”

  • swój cel zrealizował Michael Phelps – zdobył 8 złotych medali :)
  • Usain Bolt został najszybszym człowiekiem świata – pojawia się i znika  :)
  • mistrzyni tyczki Jelena Isinbajewa swój tytuł olimpijski przypieczętowała kolejnym rekordem świata
  • Amerykanie rządzili na parkiecie koszykarskim
  • Argentyńczycy zwyciężyli na piłkarskiej murawie

- niestety bez cienia dopingu się nie obyło – za stosowanie niedozwolonego wspomagania ukarano dwuletnią dyskwalifikacją kilkunastu lekkoatletów z Rosji <??? :P >. Poza tym Międzynarodowy Komitet Olimpijski odebrał dwa medale w rzucie młotem reprezentantom Białorusi <jednego z nich dodatkowo ukarano, dożywotnio pozbawiając prawa do udziału w igrzyskach>

- kolejne olimpijskie emocje już w 2012 r. w Londynie

3. Szaleństwa Roberta Kubicy w Formule 1 :)

- w kraju od pewnego czasu panuje istna “Kubicomania” :)

- trzeba przyznać, że ten rok należał do Niego, pomimo dziwnie częstych problemów z bolidem <czyżby ktoś chciał namieszać, czy to tylko sławetne BMW słabo się spisuje :P >

- w ostatecznej klasyfikacji Robert Kubica uplasował się tuż za podium <choć ilość punktów miał dokładnie taką jak zajmujący 3 miejsce Kimi Raikkonen>

- 8 czerwca Polak po raz pierwszy w historii stanął na najwyższym podium po rewelacyjnym zwycięstwie w Grand Prix Kanady w Montrealu <w 2007 roku na tym samym torze Kubica miał groźny wypadek>

- przed sukcesem w Kanadzie, dwukrotnie zajął 2 miejsce < w Malezji i Monaco> i raz 3 miejsce <Bahrajn>

- po zakończeniu sezonu Kubica mimo iż nie zajął miejsca na podium uważany jest za najlepszego kierowcę roku :) Oby tak dalej ;)

KULTURA

1. Polskie akcenty oscarowe

- nominacja do Oscara dla filmu “Katyń” Andrzeja Wajdy w kategorii najlepszy film obcojęzyczny

- film nagrody niestety nie otrzymał, ale sama nominacja świadczy o uznaniu Amerykańskiej Akademii Filmowej

- dla Andrzeja Wajdy nie były to pierwsze oscarowe emocje: w 2000 roku został wyróżniony Oscarem za całokształt twórczości, wcześniej trzykrotnie nominowane były też Jego filmy<”Człowiek z żelaza”, “Panny z Wilka”, “Ziemia obiecana”>

- nominację otrzymał także Janusz Kamiński za zdjęcia do filmu “Motyl i skafander”. Niestety Jemu także nie udało się wygrać

- statuetka Oscara powędrowała natomiast do polsko-brytyjskiej produkcji filmowej “Piotruś i wilk”. Film ten jest owocem współpracy łódzkiego studia Se-ma-for i brytyjskiego Breakthru Films

- pomijając polskie akcenty, najważniejsze Oscary otrzymali

  • “To nie jest kraj dla starych ludzi” – w kategorii najlepszy film
  • Joel Ethan Coen – “To nie jest kraj….” – w kategorii najlepszy reżyser
  • Marion Cotillard – “Niczego nie żałuję” – w kategorii najlepsza aktorka
  • Daniel Day Lewis – “Aż poleje się krew” – w kategorii najlepszy aktor
  • Dario Marianelli  – “Pokuta” – w kategorii najlepsza muzyka
  • Glen Hansard & Marketa Irglova – “Falling slowly” <z filmu “Once”>  – w kategorii najlepsza piosenka

2.Heineken Open’er Festival 2008

- największe i najefektowniejsze wydarzenie festiwalowe w Polsce :)

- zmiana lokalizacji ze Skweru Kościuszki na lotnisko Babie Doły wyszła organizatorom na dobre – impreza zyskała ogromną przestrzeń :)

- 3 dni – 7 edycja – 7 scen – 72 hektary – ponad 120 artystów – 50 tys. osób (liczby mówią same ze siebie) :)

- wśród wielkich gwiazd festwialowych scen pojawili się m.in.

  • The Chemical Brothers
  • Massive Attack
  • Goldfrapp
  • Roisin Murphy
  • Erykah Badu
  • Jay-Z
  • Cocorosie
  • DeVotchKa
  • Sex Pistols

- nie zabrakło również polskich gwiazd. Pojawili się więc m.in. :

  • Loco Star
  • Lao Che
  • Novika
  • Maria Peszek
  • Muchy
  • Vavamuffin

- z uwagi na różnorodność każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

- kolejna edycja już w lipcu tego roku <2-5>. Bilety są już w sprzedaży :)

3. Śmierć Gustawa Holoubka i Jana Machulskiego

- takie odejścia sprawiają, że ubywa prawdziwej polskiej kultury z jej wybitnymi osobowościami

- wielkie postacie teatralne i filmowe, Autorytety zawodowe i moralne

- Gustaw Holoubek – zmarł 6 marca 2008 – uosobienie teatru, człowiek łączący w sobie wielkość i skromność zarazem, którego aktorstwo było sztuką niepowtarzalną. Kojarzony szczególnie z roli Gustawa-Konrada w Dziadach, z “Rękopisu znalezionego w Saragossie”

- Jan Machulski - zmarł 20 listopada 2008 – legendarny kasiarz Kwinto z filmu “Vabank”, wybitny aktor i pedagog spod którego skrzydeł wyszło wielu cenionych dziś aktorów, człowiek od którego biło ciepło, urok i optymizm

- siła osobowości oraz wielkość tych Aktorów sprawiły, że długo będziemy o Nich pamiętali

“To już jest koniec….

…nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść”. :) Nasza ostatnia iskra nadziei zgasła. Polska kadra pożegnała się z Euro 2008. Szkoda tylko, że w tak fatalnym stylu. :( A miało być tak pięknie…

Liczyliśmy na cud, bo taki przecież od czasu do czasu, raz na tysiąc lat ma miejsce. Ale tym razem w Klagenfurcie się nie zdarzył. Do tego cudu potrzebne było oprócz szczypty wysiłku Austriaków w meczu z Niemcami, nasze zwycięstwo. Ba ! żeby mieszanka cudotwórcza była jeszcze bardziej wybuchowa, musieliśmy wygrać wysoko.

Już samo hasło ‘wygrana’ okazało się dla nas w tym turnieju nieosiągalne. Do niej potrzebni są zawodnicy rozumiejący się na boisku, wykazujący wolę walki, nie bojący się ofensywy. Tych czynników i zapewne jeszcze wielu innych w naszej grze zabrakło. Może nie przez całe 90 minut poszczególnych spotkań, bo zdarzały się przebłyski i ładniejsza gra. Ale to było stanowczo za mało jak na poziom europejskiej piłki. Za mało by pokonać nawet rezerwowy skład Chorwacji.

W ostatnim meczu, po raz kolejny najwięcej wykrzesał z siebie Artur Boruc, który niczym ośmiornica wyciągał ręce i nogi we wszystkie strony. :D A co robiła pozostała część drużyny ? Wydawało się, że początek meczu z Austrią był szczytem naszego beztalencia. Surprise !!! – w meczu z Chorwacją mogliśmy zobaczyć jeszcze gorszy obraz polskiego futbolu. :D Krzynówek bramkę widział chyba na trybunach bo tam najczęściej i z uporem posyłał piłkę. Lewandowski błąkał się po boisku bez celu. Murawski chyba nie bardzo wiedział co zrobić z piłką, w każdym razie głównie ją tracił. Smolarkowi przydało się chyba spojrzenie na mecz z perspektywy ławki rezerwowych bo w drugiej połowie próbował coś zdziałać. Roger też obudził się po pierwszych 45 minutach. :)

Gdzie się podziała drużyna, która zdobyła komplet punktów w eliminacjach do Euro, która pokonała Portugalię, nad którą wszyscy piali z zachwytu ?

Po 3 meczach w tym turnieju można odnieść wrażenie, że tą i tamtą ekipę dzieli ogromna przepaść.

Aspiracji do zwycięstwa na tych mistrzostwach chyba nikt nie miał <patrząc na grę np takiej Holandii, na aż tyle liczyć trudno>, ale o wyjście z grupy można było powalczyć. Niestety nasza “walka” zakończyła się 1 strzeloną bramką <ze spalonego, ale co tam :) >, 1 punktem, 4 bramkami straconymi i 4 miejscem w grupie <jak wiadomo 4 równa się ostatnie>. :)

Oczywistym jest, że każdy będzie próbował znaleźć kozła ofiarnego, na którego będzie można zrzucić wszelkie winy, na którego będzie można ponarzekać, któremu wszyscy będą wytykać błędy i udzielać “fachowych” wskazówek. :D Po meczu z Austrią kozłem ofiarnym został sędzia Webb, ale jak się przekonaliśmy za dużo dzięki temu nie osiągnęliśmy, bowiem Webb ma się dobrze, sędziuje dalej, co więcej nie przejął się nawet groźbą “śmierci” ze strony premiera Tuska. :D

Na kogo teraz ponarzekamy ??? Krzynówek, Jop, Smolarek ??? Oni mogą powtórzyć słowa piosenki Ryszarda Rynkowskiego “Inny nie będę, lepszy nie będę”.

Leo Beenhakker ??? Ten człowiek budzi respekt i zaufanie <po raz pierwszy od czasów Kazimierza Górskiego>. Jest z pewnością właściwą osobą na właściwym miejscu. Fachowców takich jak On może jest wielu, ale wątpię żeby którykolwiek dał się namówić na trenowanie naszej kadry. Leo podjął to wyzwanie i jak do tej pory nie można mu zbyt wiele zarzucić. W końcu to dzięki niemu zadebiutowaliśmy na Mistrzostwach Europy. :)

Jakoby wyręczając wielu krytyków i pseudo-krytyków Leo odpowiedzialność za porażkę na Euro wziął na siebie. Na konferencji prasowej kończącej nasz udział w turnieju powiedział:

  • “Mogę odejść, ale dajcie mi gwarancję, że zastąpi mnie trener, który sprawi, że za chwilę Polska będzie miała piłkarzy na miarę hiszpańskich gwiazd.”
  • “Bądźmy realistami. Nie mamy 25-30 piłkarzy, którzy grają na międzynarodowym poziomie. W naszym gronie nie ma takich graczy, jak Villa, Ronaldo czy Torres. Widzę ogromną przepaść między polskim futbolem, a tym w Hiszpanii, Włoszech, czy Portugalii. To dlatego wypadliśmy tak słabo.”
  • “Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, w jakiej kondycji jest polska piłka. Zawsze możemy krytykować. Szukajmy lepiej sposobów poprawienia sytuacji naszego futbolu.”
  • “Potrzebna jest zmiana o 180 stopni. My, rozsądni, odpowiedzialni ludzie powinniśmy stworzyć na nowo podstawy polskiego futbolu. Zapewnić polskiej piłce warunki do rozwoju. Zadbać o młodzież. Ja jestem gotów i czekam na ludzi, którzy mi w tym pomogą. Obiecuję, że znajdę rozwiązanie, jak zmniejszyć przepaść między polskim futbolem a zachodnim.”

Powyższe stwierdzenia mówią same za siebie – Leo musi zostać !!! :) Jest zdeterminowany, gotowy zrobić wszystko, żeby sytuacja z Euro się nie powtórzyła i żeby polski futbol “stanął na nogi”. :) Co więcej – chyba jako jedyny wie jak to zrobić, wierzy w zdolności naszych piłkarzy i jako jedyny jest poza układami !!!

A więc Leo – ZOSTAŃ Z NAMI !!!!!!!!!!!!!! :D

Gdzie jest sędzia sprawiedliwy ? :)

Od kilku dni nie milkną spekulacje na temat meczu Polska-Austria. Po przegranej <kolejnej z rzędu zresztą> z Niemcami, wszyscy liczyli na zwycięstwo w meczu z Austrią, która nie została sklasyfikowana jako groźny dla naszej drużyny rywal. :)

Pokłady nadziei jakie zostały ulokowane na koncie naszej drużyny w dniu spotkania były ogromne. Oczekiwaliśmy odmiennych pomeczowych nastrojów niż te, które panowały po spotkaniu z Niemcami. I mało brakowało a piękny scenariusz zrealizowałby się….i byłby powód do wielkiej radości i byłaby nadzieja na więcej takich chwil podczas Euro 2008. Niestety stało się inaczej….Sędzia Webb <a za jego decyzją Vastić> rozwiał nasze nadzieje, zagłuszył nasze radosne okrzyki, zburzył to co nasza drużyna lepiej lub gorzej “zbudowała” przez 93 minuty spotkania…. W zamian rozpalił w nas ogień nienawiści, rozgoryczenia i frustracji….

I nie ważne w tym momencie było to, że pierwsze 30 minut spotkania należały do Austriaków, a nasza obrona przypominała ser szwajcarski, nieważne, że Artur Boruc “wychodził z siebie” w obronie polskiej bramki <za co został uhonorowany graczem meczu i słusznie>, nieważne że Ebi Smolarek – najlepszy strzelec eliminacji, nie oddał żadnego strzału na bramkę, a przez Golańskiego cudem nie podyktowano “jedenastki” na początku drugiej połowy meczu, nieważne też, że tak naprawdę Roger strzelił gola ze spalonego. Ważne, że w tej ostatniej minucie, kiedy już każdy zacierał ręce i w duchu świętował zwycięstwo, sędzia Webb dopatrzył się faulu w polu karnym i mecz zakończył się remisem. I wtedy się zaczęło…

Zdania są podzielone. Ci, którzy myślą trzeźwo twierdzą, że zachowanie Lewandowskiego nie było prawidłowe i sędzia słusznie podyktował “jedenastkę”, Ci którzy dali się ponieść emocjom i poczuli się dotknięci mówią o niesprawiedliwości, o tym, że Austriacy kupili mecz, że Webb bierze łapówki, lub że to sprawka Niemiec. :) :) Ale skoro mówimy już o słuszności lub niesłuszności decyzji, to co ze spalonym, po którym padła nasza bramka? Wtedy nikt nie mówił o niesprawiedliwości. Gol NAM się należał i był sprawiedliwy, bo dzięki temu to MY wygrywaliśmy ! :)

Z drugiej strony w tym całym podbramkowym zamieszaniu sędzia nie dostrzegł faktycznego faulu, a właściwie dwóch i to na naszym zawodniku. Pierwszy miał miejsce w trakcie przerwanego przez Webba rzutu rożnego <teoretycznie upomniał on zaraz popychających się zawodników>, a drugi w trakcie kolejnego rzutu rożnego obok sytuacji potencjalnie uznanej jako faul przez arbitra.

Podobno za takie przewinienia nie dyktuje się rzutów karnych, tym bardziej na takich “imprezach” jak Euro. Moim zdaniem sędzia powinien być konsekwentny przez cały czas trwania meczu i odgwizdywać podobne mniejsze lub większe faule w przypadku jednej i drugiej drużyny. Zabrakło najwyraźniej w tym meczu sędziego sprawiedliwego. A teraz można już tylko “gdybać” i płakać nad rozlanym mlekiem. Pozostaje też wierzyć w cud i wyjście z grupy, bo podobno nadzieja umiera ostatnia.

Jest jednak pewien niedosyt… Frustracja kibiców trwa do dzisiaj, choć najbardziej negatywne emocje uszły z ludzi bezpośrednio po meczu. Wtedy wspólnie można było wykrzyczeć co się chciało <tak, tak ja też krzyczałam i to naprawdę pomogło rozładować gniew :) > , wtedy każdy był tego samego zdania…. Sprawiedliwsze wydawałoby się zremisowanie po strzale Austriaków z normalnej akcji a nie z kontrowersyjnego karnego, to pewne.

Teraz jednak wszystkie dyskusje wydają się bezsensowne i nic nie wnoszą. :) Wylewanie żali, pomówień, gróźb i fala fatalnych zachowań jaka ujawnia się w konsekwencji meczu w internecie chyba nie świadczy o nas najlepiej. I nie dotyczy to tylko anonimowych wypowiedzi, ale także artykułów w prasie, a nawet wypowiedzi polityków. I chociaż premier Tusk stwierdził, że musi się wypowiadać w sposób wyważony to słowa “chciałem zabić” chyba były trochę za ciężkie jak na opinię szefa rządu. Oczywiście mógł tak powiedzieć, ale raczej nie w wywiadzie. :D Już zresztą pojawiły się informacje o oburzeniu zagranicznych mediów. :)

Reakcja polskiego społeczeństwa, która z dnia na dzień i z pomysłu na pomysł staje sie coraz bardziej paradoksalna jest chyba wynikiem naszego wiecznego poczucia niższości, niedowartościowania i wiecznie dziejącej się nam krzywdy. Krytykowanie, ocenianie innych zazwyczaj poprawia nam własną samoocenę. ;) Wystawianie komuś cenzurki to dość popularna taktyka Polaków. Sędziemu Webbowi wystawiliśmy tą najgorszą z możliwych. :)

Podsumowując mecz Polska-Austria i emocje, które mu towarzyszyły przypominały tragedie grecką, choć tak naprawdę nikt w końcowy “upadek” Polaków nie wierzył, a ten wpisany jest w budowę tego gatunku. Żeby bardziej uwidocznić ów podobieństwa wymienić należy, że

  1. tragedia grecka to utwór dramatyczny a takie właśnie okazało się to spotkanie
  2. główny bohater uwikłany jest w konflikt, który zawsze kończy się jego klęską
  3. konflikt tragiczny pomiędzy głównym bohaterem a siłami wyższymi – losem, fatum, który polega na istnieniu dwóch równorzędnych racji :)

Może czas żeby wreszcie wprowadzić w zasadach futbolu jakieś innowacje? Może czas tą dziedzinę zreformować? Z pewnością tej, a także kilku poprzednich kontrowersyjnych sytuacji na tych mistrzostwach <i nie tylko na nich> nie byłoby, gdyby nad prawidłowością gry czuwali nie tylko biegający po boisku sędzia i jego dwaj pomocnicy stojący z boku. Może gdyby ktoś jeszcze spoglądał na grę z perspektywy kibica, czyli z kamer, punkt widzenia zmieniłby się choć trochę ? :) Miejmy nadzieję, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy. W końcu sędzia główny to nie struś pędziwiatr i nie zawsze znajdzie się tam gdzie trzeba i nie zawsze dojrzy to co powinien. A podobno czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. :D

Na koniec wesoły, a może smutny element czwartkowego meczu. :D Komu kibicuje prezydent ? :D

Mój ranking najważniejszych wydarzeń roku 2007 :)

Dzisiaj podsumowanie innego typu.:) Ale mi się zebrało….:P ale wszędzie gdzie nie spojrzę widzę „najważniejsze wydarzenia 2007 roku”, więc postanowiłam sama takowy ranking stworzyć dla siebie, według swojego „widzimisię”.:P Od razu zaznaczam, że polityka to zdecydowanie nie moja działka, ale wypowiedzieć się czasem mam ochotę…:P

Wydarzenia z kraju podzieliłam je na hity i kity, klapy i nie-klapy (czyt. sukcesy) itp. jak kto woli.

Kraj – sukcesy

  1. Wygranie wyborów parlamentarnych przez PO czyli

- nadzieja na lepsze jutro

- kompetentne osoby na stanowiskach szczególnie na stanowisku premiera

- mniej błaznów w Sejmie – cyrk odjechał (miejmy nadzieję)

2. Polska w strefie Schengen czyli

- „keine grenzen”

- wreszcie nie będą musieli się nam przyglądać panowie i panie ze straży granicznej

żeby porównać nasz wygląd ze zdjęciem sprzed 10 lat :)

3. Polska i Ukraina wygrały organizację Euro 2012 czyli

- duma i satysfakcja, że wreszcie nas dostrzeżono

- dużo poważnych planów i związane z tym pytania czy damy radę – ale Polak potrafi

(miejmy nadzieję)

- szansa dla Polski – wizja rozbudowy dróg itp. – bez takiego bodźca odwlekałaby się w

nieskończoność

Kraj – klapy (czyli to co głównie mogliśmy obserwować)

1. Rządy PIS i spółki z.o.o. w postaci LPR i Samoobrony czyli

- kłótnie, przepychanki, podejrzenia, korupcje, dymisje, seksafery, afery przeciekowe i

inne

- wieczne powołania i dymisje Andrzeja Leppera <czyli – kto się czubi ten się lubi

2. Sprawa betanek i ich ostateczna eksmisja czyli

- ponad 2 lata grupka byłych sióstr zakonnych na czele z byłą siostrą przełożoną i

księdzem prowadzą sektę za murami klasztoru w Kazimierzu Dolnym i nikt nie wie

po co, ile ich jest, i nikt nie potrafił się przeciwstawić <jakże groźnym siostrom :) > i

zakończyć tej szopki

- siostry usilnie broniły swojej twierdzy rzucając kamieniami, wylewając wodę z okien

- stanowiło to nie lada atrakcję dla ludzi

- eksmisja była chyba największą i „najpoważniejszą” akcją policji w ubiegłym roku – do wyprowadzenia jakże przecież „niebezpiecznych” kobiet potrzeba było aż 150 policjantów !!! – wyglądało to nadzwyczaj śmiesznie ;)

- zadanie okazało się na tyle trudne i niebezpieczne, że trzeba było bohaterskich policjantów odznaczyć i uhonorować nagrodami pieniężnymi w wysokości 2-5 tys brutto za to – i tu cytuję szefa MSWiA Władysława Stasiaka „że tak sensownie i tak z głową potrafiliście wykonać to zadanie. To dowód nie tylko na wasz profesjonalizm, ale też przytomność umysłu” – czyli jednym słowem śmiechu warte

- a jaki tego finał – betanki i tak „dały nogę” z domów rekolekcyjnych i już szykują nową siedzibę gdzieś w Wielkopolsce – można się więc za jakiś czas spodziewać kolejnej szeroko zakrojonej akcji dzielnych policjantów

3. Posądzanie teletubisia Tinky Winky o homoseksualizm czyli

- jak polski rząd stara się odwrócić naszą uwagę od spraw ważnych na sprawy„poważne”:)

- jak pani Ewa Sowińska zaistniała w telewizji – nieważne z jakim skutkiem – o niej się mówi

- uważajcie na to jakie torebki nosicie :P widać ich kolor ma głębszy wydźwięk

- homofobia polityków nie zna granic

- poczekajmy aż pod lupę wezmą biednego Żwirka i Muchomorka, Smerfy, Muminki i inne pozytywne

postacie z bajek

4. Choroba filipińska byłego prezydenta czyli

– jak inaczej <bardziej finezyjnie, egzotycznie, mniej dobitnie, poważniej, medycznie….> ująć oklepany

zwrot „w stanie wskazującym na spożycie alkoholu” :)

Ze świata, sportu i kultury po 3 najważniejsze wydarzenia już bez podziałów;)

Świat

1. Wypadek autokaru w Grenoble – 22 lipca 2007

- tragiczny bilans wycieczki polskich pielgrzymów

- wiara chrześcijańska po raz kolejny wystawiona na niepojęte działanie siły wyższej

- nie tylko w tym przypadku zawinił kierowca <ignorując ostrzegawcze znaki drogowe>

- lepsze autokary nie gwarantują więc bezpieczeństwa przy zbyt dużym niedoświadczeniu kierowców

- niestety bardziej doświadczeni kierowcy emigrują za granicę <i nie tylko oni>

- obiecywane są specjalne szkolenia dla kierowców z kategorią D, autokary z elektronicznymi  tachografami, GPS-ami, z pasami bezpieczeństwa – do tego czasu jednak może zginąć wiele osób – zbyt wiele….oby jednak nie..

2. Koniec ery Tony’ego Blaira

- dymisja po 10 latach sprawowania władzy

- za przyczyny porażki uważa się

* skandal korupcyjny

* brak społecznego poparcia

* sprawa zaangażowania Wlk. Brytanii w wojnę z Irakiem

- czas na zmiany, nowe, świeże pomysły dla kraju – 60% społeczeństwa widzi zmiany w

kraju lecz niekoniecznie na lepsze

- mimo tego, że 58% społeczeństwa ma pana Blaira dość, Izba Gmin pożegnała Go

z należytym szacunkiem – oklaskami na stojąco ( łącznie z opozycją :) )

- reszta w rękach Gordona Browna

3. Polscy żołnierze strzelali do cywilow afgańskich

- pomyłka, obrona własna czy celowa zbrodnia ???

- 16 sierpnia 2007 – 7 polskich żołnierzy ostrzelało bezbronną wioskę – zginęło 6 osób w tym kobiety (jedna z nich była w ciąży, 3 są do końca życia okaleczone) i dzieci. Co więcej po całej akcji pomysłowi żołnierze nagrali ofiary na video – ot tak na pamiątkę

- to wszystko utwierdza w przekonaniu, że nie można usprawiedliwiać ich stresem po śmierci kolegi, czy pomyłką o którą nie trudno na wojnie

- jeśli przypuszczenia prokuratury się potwierdzą ( oby nie ) to o ironio dokładnie dzień po Święcie Wojska Polskiego doszło do hańby w dziejach polskiej armii, hańby która splamiła honor wspaniałych polskich żołnierzy.

Sport

1. Awans Polaków do Euro 2008

- Leo Beenhakker przywrócił nadzieję na przyzwoity poziom polskiej piłki ;)

- po wielu latach udało się naszej ekipie przełamać złą a wręcz tragiczną passę

- gratulacje należą się całej ekipie z wyróżnieniem najlepszego strzelca Ebiego Smolarka

- oby chłopcy dalej nas tak zaskakiwali

- kolejni rywale Austria, Niemcy i Chorwacja nie wydają się być aż tak groźni jak kiedyś

- trzymamy kciuki ;)

2. Wicemistrzostwo świata polskich piłkarzy ręcznych

- tym razem piłka ręczna może być dla nas powodem do dumy

- najlepsze osiągnięcie w historii tej dyscypliny w naszym kraju

- dzięki temu ta dość mało popularna w Polsce dyscyplina zyskała wielu zwolenników

- jak widać polski sport kryje jeszcze wiele talentów ;) i może jeszcze nie raz miło nas zaskoczyć

3. Sukces Agnieszki Radwańskiej

- jako pierwsza Polka w historii turniejów wielkoszlemowych została rozstawiona w US Open

- wyeliminowała w nim drugą tenisistkę świata Marię Szarapową sprawiając największą sensację. Niestety nie udało się Jej wygrać turnieju.

- ale to co wydawało się niemożliwe stało się faktem i zszokowało cały świat

- oprócz tego Agnieszka wygrała swój pierwszy turniej WTA – Nordea Nordic Light Open w Sztokholmie i awansowała dzięki temu na 32 miejsce w rankingu

- w marcu 2007 została uznana przez WTA za debiutantkę roku 2006

- w swojej karierze udało Jej się już pokonać takie gwiazdy tenisa jak Martina Hingis i Venus Williams

Kultura

1. 23 stycznia 2007 zmarł Ryszard Kapuściński

- najbardziej znany reportażysta , pisarz, dziennikarz

- autor wspaniałych książek m.in. „Cesarz”, „Podróże z Herodotem”, „Busz po polsku” „Szachinszach”, „Imperium”

- co roku Jego nazwisko pojawiało się wśród kandydatów do Nagrody Nobla

- łącznie otrzymał ponad 40 nagród i wyróżnień

- dla mnie to Wielki Autorytet, Wielki Człowiek

- dzięki Jego książkom otwierały się przed nami nowe, zupełnie nieznane horyzonty i miejsca , mogliśmy spojrzeć na świat z innej, szerszej perspektywy, wychodzącej poza umysły

- Jego twórczość była, jest i będzie dla mnie źródłem wiedzy, inspiracji, refleksji….

- (…)Z własnej, nieprzymuszonej woli latami przemierzać świat, aby go poznać , zgłebić zrozumieć? A jeszcze aby to wszystko później opisać? Takich ludzi było zawsze niewielu.

/Ryszard Kapuściński “Podróże z Herodotem”/

2. Koncerty Live Earth

- seria charytatywnych koncertów miała miejsce 7 lipca 2007 na 7 kontynentach w ciągu 24 godzin

- patronował im były wiceprezydent USA Al Gore

- brało w nim udział ok. 150 wykonawców

- celem koncertów było zwrócenie uwagi ludności świata na problem zwiększonej emisji dwutlenku węgla oraz globalne ocieplenie zagrażające Ziemi

- koncert odbywały się m.in. w Sydney, Tokio, Londynie, Waszyngtonie, Rio de Janeiro, Hamburgu

- wystąpili m.in. Madonna, Black Eyed Peas, John Legend, Snop Dogg, Metallica, Angelique Kidjo, Joss Stone, Kanye West, Shakira, Lenny Kravitz, Katie Melua, Enrique Iglesias, Macy Gray, Pharrell Williams, The Police, The Pussycat Dolls, James Blunt, Xzibit

- wśród prezenterów znalazły się m.in. takie gwiazdy jak : Leonardo DiCaprio, Cameron Diaz, Kelvin Bacon, Nami Campbell, Rachel Weisz

- Live Earth nagrodzono za największe wydarzenie w przemyśle muzycznym związane z ochroną środowiska

- oprócz tego organizatorzy zostali wyróżnieni Midem Green World Award za masową imprezę poświęconą tematyce ekologicznej

3. 45 lat radiowej „Trójki”

- 1 kwietnia 1962 roku w eter puszczono Program Trzeci Polskiego Radia

- mimo upływu lat i wzrastającej ilości komercyjnych stacji Trójka cieszy się niezmienną popularnością wśród swoich miłośników a także przyciąga nowych, młodych słuchaczy poszukujących ambitnej rozgłośni

- Trójka oferuje swoim słuchaczom niepowtarzalną muzykę – znaną a także bardziej wysublimowaną, znakomitych spikerów, zróżnicowane i ciekawe audycje, koncerty w studio Agnieszki Osieckiej i wiele wiele więcej

- Trójka słynie także z regularnego wydawania płyt kompaktowych związanych z niektórymi audycjami jak np. „Smooth Jazz Cafe” , „Siesta – muzyka świata”

- wspomnieć należy także o charytatywnej działalności Programu Trzeciego w postaci np. akcji – Pocztówka do Św. Mikołaja

- życzyć więc należy kolejnych 45-ciu cudownych lat ;)