Archiwum kategorii ‘Życie’

Something about cats :)

Ciąg dalszy filmików z cyklu “Déjà vu – czyli autobiografia mojego kota”.

“Kot nadaje domowi duszę.”
Clebert

Czytaj dalej »

Urlop na “Dwóch brzegach” :)

Praca, praca, praca….nawet nie wiem kiedy, ale nadeszło lato i w związku z tym….nic się nie zmieniło, więc nadal chodziłam do pracy. Trudno się było przyzwyczaić do tego faktu, bo odkąd pamiętam okres ten wiązał się z ogólnie pojętym, co najmniej dwumiesięcznym relaksem. Na szczęście jest coś takiego jak urlop, który należy mi [...]

Czytaj dalej »

Majówka

Ostatnimi czasy pojęcie “dzień wolny” zaczął mieć dla mnie ogromne znaczenie. Absolutne oderwanie od rzeczywistości jest czymś do czego dążę nieustannie i z utęsknieniem od dłuższego czasu. Ot tak po prostu nie myśleć o pracy i wszelakich z nią związanych obowiązkach, o tym czego brakuje w domu do codziennej egzystencji mojej i kota, o sprawach [...]

Czytaj dalej »

W zawieszeniu ;)

Marzec zawiesił moją dotychczasową egzystencję nad wielką niewiadomą jaką okazał się kwiecień. Sławetne powiedzenie “w marcu jak w garncu” też się przy okazji sprawdziło, lecz nie w odniesieniu do pogody, bo z tego wszystkiego nie pamiętam nawet jaka była.
Koniec marca i początek kwietnia przyniosły ze sobą ogromne zmiany w moim życiorysie, żeby nie [...]

Czytaj dalej »

Prozac w kociej postaci :)

Posiadaczy kotów pewnie poniższe dywagacje nie zdziwią. Chociaż kot kotu nierówny <zresztą podobnie jak z ludźmi>, tym bardziej że każdy ma swój bardzo specyficzny koci charrrrrakterrr.:)
Pewna czarna, nieco natrętna i bezczelna kotka prowadziła swego czasu małą akcję okupacyjną w moim rodzinnym domu. Prowadziła ją na tyle konsekwentnie i skutecznie, że cel jaki pewnie sobie zaplanowała [...]

Czytaj dalej »

Mamy Święta :)

Minął rok a blog nadal istnieje. Yeay !!! <dziękuję, ale aż tak głośnych braw nie trzeba, bo się zawstydzę>.
Nadeszły kolejne Święta….jak co roku nie obyło się bez gorącego okresu przygotowań. Na szczęście bieganinę za prezentami udało mi się zakończyć przed kulminacyjnym weekendem i nie musiałam przeciskać się [...]

Czytaj dalej »

M jak magister :)

Ostatnimi czasy moja radosna twórczość nieco zmieniła swój tor i zamiast na blogu koncentrowała się na iście naukowych tematach. Już powoli czuć było tutaj swąd milczenia.:p
Przez 5 miesięcy tworzyłam podstawy do prawdopodobnie jedynego dzieła podpisanego własnym imieniem i nazwiskiem, po czym przez kolejny miesiąc ów dzieło skrupulatnie spisywałam. Wyszło z tego bądź co [...]

Czytaj dalej »

100 lat “Ani z Zielonego Wzgórza”

20 czerwca 2008 minęło dokładnie 100 lat od wydania powieści Lucy Maud Montgomery “Ania z Zielonego Wzgórza”. Zacny to jubileusz stąd też hucznie obchodzono go na całym świecie. Nic dziwnego – jak wiadomo książka odniosła ogromny sukces. W ciągu sześciu lat od “premiery” ukazało się 37 wydań . Dziś znana jest m.in. [...]

Czytaj dalej »

“Łańcuszkom” mówię stanowcze NIE !

…sprawa to już dawna, pewnie bardzo przedawniona, ale jednak wciąż mnie zastanawia i nie daje spokoju. Dodatkowo moją chęć wypowiedzi podsycił artykuł Joanny Szczepkowskiej w “Wysokich obcasach” <7/2008>. Swoją drogą uwielbiam czytać felietony pani Joanny – proste sytuacje opisane w niezwykle prawdziwy sposób, bogate w trafne spostrzeżenia, szczyptę humoru i ironii.
…sprawa dotyczy łańcuszka….łańcuszka [...]

Czytaj dalej »

Addicted to….:)

Coraz więcej w sieci portali społecznościowych skupiających różnych ludzi z różnych zakątków Polski i świata. Chyba nie ma osoby, która przy stałym <lub nawet dorywczym> dostępie do internetu nie była do jakiegoś zapisana.:) Wieści o tych portalach roznoszą się błyskawicznie, lub najzwyczajniej w świecie zostajemy wciągnięci w nie przez naszych znajomych, którzy wysyłają nam zaproszenia. [...]

Czytaj dalej »