- zaczął się nowy miesiąc ?
- zbliża się wielkimi krokami koniec roku – czas na rachunek sumienia ;P ?
- coś się zmieniło w moim życiu ?
- tak po prostu ?

…i każda z nich ma w sobie ziarenko prawdy < bezsprzecznie ta ze zbliżającym się końcem roku i że nastał grudzień
>. Ale dochodzi do tego jeszcze parę wewnętrznych przemyśleń, kotłujących się myśli, znaków zapytania…i wszystko co się dzieje dookoła, a co chciałabym skomentować.;-) Czasem więc mam zamiar pozostawić tutaj kilka słów o tym i owym.:-)
Przełamałam więc pewien schemat, którego się trzymałam – że internetowe blogi to kiepski pomysł na przelewanie myśli.;) No coż do tej pory kilkakrotnie próbowałam wdrożyć w życie coś na kształt “pamiętnika” i zaznaczam, że było to dość dawno.:) Przyczyny ich powstania też były podobne jak te wymienione wyżej.;) Niestety każdy z tych pamiętników nie był używany długo…
- bo nie zawsze chciało pisać
- bo nie było o czym – w szkole wciąż to samo, wszystkie możliwe zjawiska pogodowe już opisałam….
- bo zupa była za słona….:P
- bo wystarczyło zrobić sobie jednodniową lukę a dalszy proces niepisania szedł falowo – podobnie jak przy chodzeniu na wykłady – wystarczy, że raz się nie pojawię i tak już zostaje

Tak było kiedyś.:-) Tym razem będzie to wyglądało trochę inaczej.:-) Zamiast zapisu codzienności zdarzać się więc będą jakieś głębsze przemyślenia o życiu itp. Hmmm ale zabrzmiało – patos nie z tej ziemi.:) Anyway…niniejszym obiecuję sobie, że coś z tego bloga będzie.;-)
P.S
…czasem jednak miło jest poczytac te stare zapiski…:-) Łezka się w oku kręci.:-(